Jezioro Nowogardzkie nocą

Znowu trafiła mi się taka pogoda, jakiej się nie przepuszcza 🙂 . Mgła, mgła i jeszcze raz mgła. Świetne lekarstwo na brak zimy. Wprost nie mogłem się oprzeć pokusie fotografowania. Wyciągnąłem Wojtka z domu i ruszyliśmy nad jezioro. Panorama, wierzby wyłaniające się z gęstych kłębów pary i… mgła zaczęła rzednąć… Takie nasze szczęście…

Na całe szczęście w torbie miałem dwie lampy błyskowe. No i zabawa zaczęła się od początku. Doświetlanie krajobrazów lampami dało nam trochę ciekawych możliwości. Podkreślanie struktur i wyciąganie z mroku niektórych elementów stworzyło nam kilka ciekawych kadrów. Wojtek szybko uciekł, a ja w drodze do domu postanowiłem odwiedzić jeszcze jedno miejsce, ale o tym później 🙂 .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *